|
|
2008-01-18
WAZNE
|
jest tak w zawiazku z tym ze interia nie puszcza mnie rozmiarowo ze zdjeciami to postanowilam zamiescic je na prywatnym blogu, jesli ktos nie ma dostepu to prosze sie ze mna skontaktowac. aha tam pisze co chce wiec jesli ktos oburza sie tym to niech nie zaglada- warzliwe dusze mnie nie obchodza.
http://ksiezniczkakairu.blogspot.com/
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2008-01-18
hmmm
|
| tak jak myslalam. moje fotki sa za duze aby je umieszczac bezposrednio na blogu a ze jestem len teraz to nie chce mi sie bawic i je zmniejszac- coz znajde rozwiazanie :D |
|
Komentarzy:
0
|
|
2008-01-15
InDiE
|
hmmm.... styczen 2008- dokladnie rok temu zeszlam na lad ze statku Geco Emerald- na lad Indii. ale od poczatku---- do Indii przylecialam na przelomie 4/5 grudnia 2006. Cochin bo tak nazywa sie miejscowosc docelowa. po wyjsciu z samolotu przywitao mnie ciepelko i liczne palmy- jakze inny swiat od smierdzacej, brudnej i zimnej Europy. tak bardzo chcialam zostac w tym miejscu gdzie bylam :)- teraz wiem jak bardzo brakuje mi tego kraju... po wyjciu z sali odpraw czekal na mnie pan kierowca aby zawiezc mnie do hotelu. po drodze ja cala zmeczona, mokra i lepiaca sie a pan caly szczesliwy opowiadal mi o Cochin i 45 rzekach je przecinajacych, przy czym uczyl mnie hindi. ratunku!!!!!! ja chcialam tylko prysznic i lozko a on mnie przyuczal jezyka :|
c.d.n.... z New Delhi- czyli pare godzin przed Cochin....
p.s. internet mi wolno dziala wiec dzis nici z fotek :(- check it out later
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2008-01-07
ŚnIeG wE wRzEśNiU
|
Nigdy bym sie nie spodziewala ze moge spotkac snieg we wrzesniu a jednak. Bedac na odleglych krancach Norwegii mozna wszystkiego sie podziewac, nie tylko sniegu i zorzy polarnej. Przy 20 metrowych falach nareszcie udalo nam sie przekonac klienta aby skonczyc projekt NordKapp z racji zagrozenia zycia. Kochany Statoil zgodzil sie - wredna firma. Zaczelismy podciagac wszystkie kable i jako normalny statek poszukiwawczy zaczelismy kierowac sie w strony bardziej spokojniejsze (?) czyli pod granice rosyjska. Pewnego razu zobaczylismy samolot, ktory przez pare minut sledzil nasze ruchy. Wydalo nam sie to troche dziwne, ale z racji kiepskiej pogody pomyslalam ze norwegowie wyslali samolot na zwiady. Potem okazalo sie ze byl to rosyjski samolot zwiadowczy i ze dostalismy zawiadomienie ze jesli przekroczymy granice Rosji to zestrzela nas. Przy granicy jak sie okazalo byla juz lodz podwodna i straszyli ze maja nas na radarze i moga na nas puscic torpede- takie bajki, nieprawdaz ale przestraszylismy sie. Rosjan nie interesowalo to ze jestesmy statkiem miedzynarodowym i ze dla nas nie ma granic, w razie potrzeby i koniecznosci wplywamy na dany kraj- ale Rosja ma swoje debilne prawo. Zaczelismy wiec kierowac sie do portu w Bergen. Nadal mam uraz do Rosji i tak juz mysle zostanie.
Zamieszczam pare fotek z podrozy- malo ich bo wtedy nie dosc ze nie mialam aparatu to jeszcze nie bylo mnie nawet na niego stac. Fotki zrobilam telefonem komorkowym.



|
|
Komentarzy:
2
|
|
2008-01-06
NoRwEgIa
|
Norwegia... Pierwszy raz trafilam tam we wrzesniu 2006 roku, kiedy mialam podmiane ze statku Geco Scorpio na statek Western Monarch. Polnocna czesc Norwegii, Kirkeness. Nie spodziewalam sie wtedy co to znaczy choroba morska- po paru godzinach juz wiedzialam, odwiedzajac bardzo malutkie toalety i za kazdym razem obiecujac sobie ze to ostatni raz. Udalo sie po paru dniach pokonac ta chorobe. Z czego slynie Norwegia z punktu widzenia marynarzy? Przede wszystkim z pieknej zorzy polarnej. Widzialam ja parokrotnie. Mieniace kolorami wstazeczki na niebie powodowaly u mnie powrot wspomnien z dziecinstwa. Niebiesko, zielono, bialo- wszystko to mienilo sie kolorami teczy. Brakowalo tylko bialego niedzwiadka a bylabym przekonana ze jestem na Biegunie- fakt mialam do niego wtedy juz bardzo blisko. |
|
Komentarzy:
5
|